Linie lotnicze muszą ograniczyć emisje CO2 o 50 proc
Wtorek, 11 Maj 2010 06:52
Od 2010 roku lotnictwo objęte zostało dyrektywą o europejskim systemie handlu emisjami (EU ETS). Linie lotnicze rozpoczęły monitoring emisji CO2 i przygotowują się do wejścia do systemu handlu uprawnieniami do emisji. Jednocześnie branża lotnicza szuka rozwiązań, które pozwolą na ograniczenie emisji CO2 i osiągnięcie celów wyznaczonych przez Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Lotniczych (IATA) zakładających stopniowe ograniczanie emisji CO2 przez linie lotnicze.
Zgodnie z założeniami IATA od 2020 roku wzrost branży lotniczej ma się odbywać bez zwiększonej emisji CO2 do atmosfery. Co roku emisja CO2 ma być ograniczana o 1,5 proc. Celem nadrzędnym jest dojście w 2050 roku do poziomu 50 proc. emisji z roku 2005. Szansę na osiągnięcie tego celu linie lotnicze upatrują między innymi w zastosowaniu nowoczesnych technologii i modernizacji przestrzeni powietrznej. Przewoźnikom szczególnie zależy na znalezieniu rozwiązań, które pozwalają na zmniejszenie zużycia paliwa i emisji CO2. Od 2010 roku zostali bowiem objęci dyrektywą o europejskim systemie handlu emisjami. Regulacjami objęte będą wszystkie loty rozpoczynające się lub kończące na terenie UE.
Niezależnie od przygotowań do transpozycji dyrektywy unijnej na przepisy polskie, specjalny zespół w LOT opracował plan monitorowania, raportowania i weryfikacji emisji CO2. Wraz z początkiem roku LOT rozpoczął szczegółowy monitoring emisji CO2. Trwają przygotowania do włączenia się do systemu handlu uprawnieniami do emisji. Jednocześnie LOT szuka rozwiązań pozwalających na zmniejszenie zużycia paliwa i tym samym emisji CO2 do atmosfery.
- Już w zeszłym roku wprowadziliśmy procedurę "zielonego podejścia" do lądowania, które minimalizuje zużycie paliwa i zmniejsza o połowę hałas, który dociera do ziemi, a także ogranicza emisję substancji szkodliwych do atmosfery. Stopniowo wymieniamy też flotę na coraz nowszą, bardziej ekonomiczną. - mówi Sebastian Mikosz, prezes PLL LOT.
- Duże nadzieje wiążemy z Boeingiem 787 Dreamliner, który ma być jednym z najbardziej przyjaznych środowisku samolotów pasażerskich, redukując o 20 proc. emisję CO2 i o 60 proc. poziom hałasu - dodaje prezes Mikosz.
Dzisiejsze samoloty pasażerskie są jednymi z najbardziej ekonomicznych środków transportu.
- Wytyczyliśmy sobie ambitne cele, aby jeszcze bardziej ulepszać środowiskowe aspekty naszych produktów i usług - mówi Henryka Bochniarz, prezydent Boeing Central & Eastern Europe.
Zagadnienia związane z wpływem lotnictwa na zmiany klimatu są i będą ogromnym wyzwaniem dla podmiotów prowadzących działalność w tej branży. Urząd Lotnictwa Cywilnego, zarówno w kraju jak i na arenie międzynarodowej zaangażowany jest w tworzenie uwarunkowań formalno-prawnych umożliwiających sektorowi lotnictwa sprostanie współczesnym wymaganiom ochrony środowiska.
- Mamy nadzieję, że w niedalekiej przyszłości, dzięki modernizacji przestrzeni powietrznej, nowoczesnym technologiom, wykorzystaniu niskoemisyjnych źródeł energii, a także osiągnięciu porozumienia globalnego w sprawie redukcji emisji uda nam się wspólnie osiągnąć nasz cel "czystego nieba" - ocenia Grzegorz Kruszyński, prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego.
Przygotowaniom Polski i LOT do wejścia do systemu handlu emisjami, rozwiązaniom pozwalającym na zmniejszenie zużycia paliwa, zastosowaniu biopaliw, których produkcja uważana jest za neutralną dla środowiska, a także modernizacji przestrzeni powietrznej poświęcona była konferencja "Kierunek: czyste niebo". Gospodarzami konferencji byli PLL LOT, Boeing i ULC.
wnp.pl - Dariusz Ciepiela
| < Poprzednia | Następna > |
|---|